Pokazywanie postów oznaczonych etykietą robótki szydełkowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą robótki szydełkowe. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 stycznia 2013

Beczące kółeczka

Dłubię dalej choć pojawiły się już pierwsze skurcze w dłoni od trzymania tak małych elementów. 
Grunt to się nie poddawać.


sobota, 26 stycznia 2013

Szydełkowy baranek

Powrót do korzeni?! 
Pierwszy raz chyba mi się zdarzyło żebym nie pamiętała wzoru jak coś kiedyś robiłam. 
Musiałam odkopać stare fotki żeby sobie przypomnieć jak wyglądał pojedynczy element wzoru.
A co to powstaje?
Chyba łatwo się domyśleć.
Tym jednak razem będzie w kolorze ecru, od co, taka mała odmiana ... na zamówienie.
Mozolna to dłubaninia, ledwie się zacznie jakiś element to już się okazuje że trzeba go zakończyć i chować koniec nitki. Szydełkując cośkolwiek z drobnych elementów nachodzi mnie mała refleksja z podziwem dla tych którzy mają odwagę szydełkować koniakowskim stylem.
Szacun!

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Dacjanki

Dziś udało mi się wyszperać w Wikipedii fajne imię. Pomyślałam, że przygarnę je sobie do moich szydełkowych kolczyków. Ot takie sobie bimbadełka kiedyś zrobiłam
Dacjan – występujące w Polsce imię męskie o nieznanej etymologii. Istnienie jednej z nielicznych odnotowanych w historii postaci o tym imieniu nie zostało udowodnione; różne opowieści o świętych podają, iż był to legat rzymski, prześladujący chrześcijan. Był jednak rzymski polityk Dacjan, wpływowy za czasów Konstancjusza II, konsul rzymski w 358 roku.
Patron tego imienia w Kościele katolickim to św. Dacjan z Rzymu Ponadto w źródłach francuskich można odnaleźć św. Dacjana, o którym wzmianki w rzeczywistości dotyczą św. Dacjusza Agliati, arcybiskupa Mediolanu
Dacjan imieniny obchodzi 4 czerwca.







niedziela, 3 czerwca 2012

"Zakręcone"

Siódmego dnia Ktoś kazał nam odpoczywać. Dzisiejszy post jest zatem z gatunku tych odpoczywających. Oto szydełkowe kolczyki które u mnie odpoczywają. Może i są banalne, proste, ale... czasochłonne, gdyż wykonane z bardzo cienkiego kordonka i jeszcze cieńszym szydełkiem. Przeciętna ich średnica nie przekracza 5 cm. Ot taka sobie letnia biżuteria na zmianę do każdego kompletu bikini ;)






wtorek, 28 czerwca 2011

Przy robótkach odpoczywam

Czasu na cokolwiek to ja ostatnio niestety nie mam. Nawet jak już się wydaje że będę mieć luźniejszy dzień to naglę dostaje telefon od męża: Kochanie, złapałem kupca na kapustę do kiszenia, trzeba uszykować 2 tony... na już. Oczywiście o tym "kochanie" to moje Kochanie zapomniał i musiałam już sobie sama to dopowiedzieć. Praca pracą, ale nie była bym sobą gdybym w przerwie na herbatkę czy szybki posiłek nie machnęła choćby jednej kulki szydełkiem. To nic że dłonie bolą od pracy, to nic że nóg nie czuję. Ja przy robótkach po prostu odpoczywam, a to że mam ich pozaczynane nie wiadomo ile i też nie wiadomo kiedy je skończę... to już inna para kaloszy.





czwartek, 21 kwietnia 2011

Naszyjnik szydełkowy - Apollina

Tym razem dla odmiany naszyjnik szydełkowy. Z tego co zdążyłam zauważyć wpada w oko, tylko mogłam go zrobić ociopinkę dłuższy.



Apollina, Apolina — imię żeńskie pochodzenia greckiego, od imienia boga Apollona. Patronką tego imienia jest św. Apollina, zm. w 249 roku w Aleksandrii.

Ech, popaplałabym sobie tylko jakaś taka podekscytowana wróciłam właśnie z nocnego pławienia się, że trudno mi się skupić nad sensownym tekstem. .....
.....
....
...
kurcze, do jasnej Anielki ile razy można kasować tekst i zaczynać od nowa. Dziś na prawdę nic nie koniecznie mądrego ale mojego nie spłodzę więc może lepiej iść spać

No może luknę jeszcze w mój dzisiejszy nabytek

poniedziałek, 8 listopada 2010

Ponczo

Ludzie, ludzie nie uwierzycie!!! Sama moim oczom i rękom nie wierze. Zrobiłam pierwsze w życiu ponczo. Ktoś powie: ale się podnieca, wielka mi rzecz, ponczo. Ano wielka bo zawsze mi się wydawało, że ja to pół roku ponczo robić będę. A tu ogólnie licząc to jakieś tydzień powstawało. Z radości to aż się nogą za uchem podrapie. Ponczo nie dla mnie. Odfrunęło. Był to prezent imieninowy dla kuzynki. Sama solenizantka z wrażenia aż skakała gdyż ponczo było jej marzeniem.
Ponczo wykonane jest z cienkiej włóczki frote. Nitka była bardzo cienka dlatego postanowiłam przewinąć i dziergać we dwie. Robótka oczywiście szydełkowa z małym dodatkiem ściągacza wykonanego na drutach, co widać na załączonym obrazku.



wtorek, 19 października 2010

Buteleczka

Bardzo chcemy Was poprosić
By nam kwiatów nie przynosić
Stąd wiadomość ku publice:
chcemy z winien mieć winnice.
Wina które dostaniemy
Kiedyś z wami wypijemy.




Oczywiście, na nic nie mam ostatnio czasu, wszystko co robię, robię galopem. Buteleczka miała być trochę inna, ale cóż, czas naglił i trzeba było trochę poskąpić urodzie. Krochmalu też trochę za mało było, za miękkie to to, ale cóż, obdarowani i tak to ubranko wkrótce pewnie zdejmą, zawartość opróżnią, a dziergadełko rzucą w kąt.

piątek, 12 lutego 2010

Nic mi nie wychodzi

Dziś to mam ochotę walnąć czymś o podłogę i potupać jak rozkapryszona mała dziewczynka wrzeszcząc przy tym: nic mi nie wychodzi!!! Fatum jakieś czy co, a może wzrok mi szwamkuje. Wszystkie moje napoczęte robótki okazują się za szerokie, kupa prucia i jeszcze większa kupa zmarnowanego czasu. Chęci odchodzą na cokolwiek w siną dal.
Na poprawę humoru pokarzę co zrobiłam jeszcze kiedy chodziłam w "dwupaku"
Taki sobie niby szalik ino nie wiem dla kogo, na razie wisi na Zuzi.



Wrócę jeszcze do zaległego tematu i wyjaśnienia. Co jakiś czas dostaję od kogoś wyróżnienie dla mojego bloga. Tak było na starym blogu i tak też zaczyna się dziać i na tym. Aktualnie dziękuję Apli i Grażce, jest mi bardzo miło z tego powodu. Jednakże nie będę się tymi znaczkami chwalić. Zaraz powiem dlaczego.
Tak to już jest, że jeden daje drugiemu, drugi daje trzeciemu i tak dalej. W końcu się okazuje, że wszyscy już te wyróżnienia prędzej czy później mają i większość blogów przez to wygląda niemal tak samo i nici z wyróżnienia.
Tak mi się ostatnio w życiu ułożyło, że postanowiłam, a może i trochę zmuszona zostałam do tego aby poszukać własnego celu i stylu życia. Nie tak jak chcą inni, tylko tak jak to właśnie ja chcę. Nie wiem czy uda mi się coś zmienić, ale jestem dobrej myśli. Dlatego też pragnę aby mój blog nie był kopią innych blogów i nie umieszczam tych znaczków, łańcuszka dalej też nie podaję, gdyż podoba mi się wiele innych blogów i jeśli już chcę kogoś wyróżnić to po prostu piszę mu coś miłego w komentarzach.

czwartek, 5 marca 2009

Serwetki brugijskie

Tyle razy patrzyłam na tą serwetkę i nigdy mi się nie podobała, aż tu pewnego dnia córcia widząc że szydełkuję, zadała mi pytanie. Mamo, a zrobisz dla mnie też serwetkę? Cóż, dziecku się nie odmawia. Dałam jej stos gazetek jaki leżał akurat koło mnie i powiedziałam. Wybierz sobie! Wybór padł właśnie na tą. Nie dyskutowałam ani że mi się nie podoba tylko zaczęłam robić. W każdym kółeczku i brzeg serwetki wplecione są koraliki. Niestety zdjęcie nie pokazuje tego dokładnie gdyż są one półprzeźroczyste. Po skończeniu sama sobie zadałam pytanie, jak to się stało, że wcześniej tej serwetki nie zrobiłam, przecież jest piękna. Kurcze, ma ta moja córcia gust, ciekawe po kim ;)

Serwetka wykonana stylem burgijskim, biała z różowymi kwiatkami i koralikami

A ta serwetka to efekt końcowy Cosikowej Zabawy jaką prowadziłam na Forum Talencik. Przepraszam za jakość zdjęcia ale niestety, nie mam dobrego aparatu i muszę ostatnimi czasy zadowalać się telefonem komórkowym. Do serwetki nie miałam schematu, jedynie przypadkowe zdjęcie znalezione gdzieś w necie.

serwetka wykonana stylem burgijskim, zielona z żółtymi kwiatkami