Jedno co dopisało to kurczaki, cóż to za Wielkanoc by była bez kurczaków.
Z ciastami to chyba przesadziłam w tym roku. Jeśli nie zjawią się jacyś niespodziewani goście, to sporo mi w bioderka pójdzie i pan ratownik na basenie nie będzie chciał takiego wieloryba uczyć pływać. Więc jeśli ktoś podróżuje w dniu dzisiejszym na trasie Kalisz - Poznań to niech wstąpi i uszczupli trochę moje słodkie zapasy.




A to, landrynkowa bransoletka.

Landrynki słodkie a chłopczyk ze śpiącym kurczaczkiem uroczy:)
OdpowiedzUsuń